Nie zapomnę nigdy kilometrowej kolejki do kina gdy mając 10 lat razem z rodzicami i bratem za wszelką cenę chcieliśmy się dostać na Park Jurajski; do tego cholernie niemiłe kasjerki. Po bardzo długich oczekiwaniach udało nam się dostać na superprodukcję Stevena Spielberga którą obejrzałem z zapartym tchem, do sali kinowej wchodziliśmy już w momencie gdy większość już siedziała, było ciemno i zaczęły pojawiać się pierwsze sceny filmu. Fajnie mieć takie wspomnienia. Obecnie kino jak większość jednosalowych kin we Wrocku podupadło niestety przez rozszerzające swoją działalność multipleksy. Gdy byłem tam ostatni raz w któreś styczniowe sobotnie popołudnie siedziałem w kurtce, a na sali było może z pięć osób….
Nie zapomnę nigdy kilometrowej kolejki do kina gdy mając 10 lat razem z rodzicami i bratem za wszelką cenę chcieliśmy się dostać na Park Jurajski; do tego cholernie niemiłe kasjerki. Po bardzo długich oczekiwaniach udało nam się dostać na superprodukcję Stevena Spielberga którą obejrzałem z zapartym tchem, do sali kinowej wchodziliśmy już w momencie gdy większość już siedziała, było ciemno i zaczęły pojawiać się pierwsze sceny filmu. Fajnie mieć takie wspomnienia. Obecnie kino jak większość jednosalowych kin we Wrocku podupadło niestety przez rozszerzające swoją działalność multipleksy. Gdy byłem tam ostatni raz w któreś styczniowe sobotnie popołudnie siedziałem w kurtce, a na sali było może z pięć osób….